Polskie dzieci za granicą

Kategorie artykułu: News

Gdy rozmawiamy na temat pracy za granicą nie da się zapomnieć o przeszkodach jakie czekają osoby decydujące się na ten krok. Jedną z najtrudniejszych przeszkód dla wielu nie jest ciężar pracy czy bariera językowa a rozłąka z rodziną. Chociaż dziś mamy coraz więcej możliwości-szczególnie w Niemczech, pracy w tygodniu a „zjazdu” do kraju na weekend- to wciąż jednak dla wielu pozostaje jedynie tęsknota. Dlatego też z roku na rok coraz więcej naszych rodaków decyduje się na wyjazd za granicę całą rodziną.

Bo w gromadce raźniej

                Decyzja zabrania za granicę dzieci w szczególności, jest niełatwa. Dużo zależy od tego, na jak długi czas postanawiamy wyemigrować. Nastolatek dużo łatwiej zrozumie, czemu zmieniliśmy miejsce zamieszkania, gorzej jest z dziećmi mniejszymi. Zazwyczaj nieznające języka na tyle, aby się „dogadać” mogą się szybko zniechęcić do nowego kraju. Ważne dla prawidłowego rozwoju są również dziecięce przyjaźnie, których zawarcie będzie ograniczać bariera językowa. Jeśli jednak zdecydujemy się na ten krok, pozostaje nie tylko kwestia tego jak dziecko zasymilować z rówieśnikami, nie można zapomnieć o odmiennym systemie szkolnictwa- należy upewnić się, do jakiej klasy powinno trafić. Tam przecież nie będą mówić po polsku…a może?

Polskie szkoły za granicą?

                Ministerstwo Edukacji Narodowej stworzyło rozwiązanie zapewniające polskim pociechom naukę nie tylko języka polskiego, ale również takich przedmiotów jak historia czy geografia. Taką możliwość znajdziemy oczywiście w polskich zespołach szkół, szkolnych punktach konsultacyjnych, a nawet w niektórych urzędach konsularnych. MEN ma również zapewnić zainteresowanym zagranicznym placówkom edukacyjnym materiały a nawet nauczycieli mających prowadzić takie dodatkowe zajęcia. Więcej informacji znajdziecie na oficjalnej stronie men.gov.pl

Nie należy jednak dać się ponieść- dziecko wciąż musi spełniać obowiązek nauki zgodnie z prawodawstwem danego państwa. W praktyce oznacza to często redukcje do klasy, która wydałaby się niższa, niż ta, do której dziecko uczęszczało w Polsce. Nierzadkie w przypadku trudności u najmłodszych jest powtarzanie klasy. Co nie wydaje się ostatecznie niczym dziwnym, w przypadku gdy dziecko ma problem z przyswojeniem podstaw komunikacyjnych danego języka. Mimo wszystko większość w przedziale wiekowym 4-12 lat radzi sobie wyjątkowo dobrze, szybko chwytając, o co chodzi. Szczególnie w Wielkiej Brytanii, gdzie szkolne mury są otwarte na każdą narodowość. W związku ze sporą mieszkanką kulturową oraz znaczną liczbą tamtejszych Polaków tam nasze dzieci zazwyczaj omija poczucie inności. Rodzicom natomiast podoba się to, że jedynym wydatkiem zazwyczaj w takich szkołach jest tylko mundurek.

Nie taka szkoła straszna jak ją malują. Taka zmiana jest spora dla nas, dorosłych- a co dopiero dla dziecka. Jednak przy odpowiednim przygotowaniu z naszej strony oraz wsparciu, okazuje się, że nie jest tak źle. Przed wyjazdem warto z dzieckiem porozmawiać, w miarę możliwości jego wieku. Natomiast gdy nabieramy pewności co do możliwości wspólnej emigracji, warto rozpocząć naukę podstawowych zwrotów.

Źródła:
https://men.gov.pl/ministerstwo/informacje/edukacja-polskich-dzieci-za-granica.html
https://f.kafeteria.pl/temat/f21/polskie-dzieci-w-szkole-za-granica-p_4449745
http://www.polishexpress.co.uk/bezplatna-edukacja-dla-polskich-dzieci-za-granica
http://www.polishexpress.co.uk/polskie-dzieci-pokonaja-kazda-bariere

Tekst został opracowany przez Agencję Zatrudnienia Silverhand

 

Przejrzyj wszystkie artykuły, lub wybierz któryś z poniższych:

    Dzieci o szkole, Polsce i emigracji….
    Polskie randki za granicą
    Mity związane z życiem za granicą
    Zakwaterowanie za granicą
    Dlaczego pracując za granicą warto znać język obcy?